
Nazywam się Tomasz Machowski. Urodziłem się w 1987 roku, obecnie jestem studentem kierunku powiązanego z administracją publiczną na krakowskim Uniwersytecie Ekonomicznym. Pochodzę z niedużego podkarpackiego miasta Jasła, gdzie do niedawna mieszkałem. Istniejące praktycznie "od zawsze" zafascynowanie koleją rozwinęło się latem 2001 roku, w głównej mierze dzięki internetowi, który pozwolił stwierdzić, że moja kiełkująca pasja nie jest przypadkiem odosobnionym. Wtedy też, zachęcony wirtualnymi przykładami, po raz pierwszy sięgnąłem po aparat fotograficzny ["małpę" Canona] i zacząłem uwieczniać kolejową rzeczywistość. Obecnie zdjęcia wykonuję analogową lustrzanką marki Nikon i właśnie fotografowanie jest, obok podróżowania pociągami w konkretnym celu lub bez, tym, co uważam w całej ogólnokolejowej tematyce za rzecz najbardziej fascynującą.
Kolej nie jest jedynym moim hobby. Poza zainteresowaniami łączącymi się z profilem studiów nie pogardzę dobrą książką, muzyką, uwielbiam piesze wycieczki po górskich wertepach. Pociąga to za sobą odrobinę zainteresowania niektórymi działami historii, geografii... ale to już temat na zupełnie inną opowieść.
Brak jakichkolwiek stron opisujących Podkarpacie od jego kolejowej strony, a także zainteresowanie się tym właśnie zakątkiem kraju były głównymi bodźcami do wykonania strony. Obecna wersja jest już którąś z kolei, jednak dopiero teraz udało się połączyć siły tworząc jeden z pierwszych, jeśli nie pierwszy, portal kolejowo - regionalny [albo regionalno - kolejowy] PodkarpackaKolej.net, w którego skład wchodzi także moja witryna. Pomimo trudności [obecnie większość czasu spędzam w Krakowie] i braku czasu będę starał się ją sukcesywnie rozwijać i wzbogacać o nowe materiały.
W tym miejscu chciałbym podziękować osobom, bez pomocy których strona pewnie i tak by powstała, ale byłaby znacznie uboższa pod każdym możliwym względem. Dziękuję zatem Krzysztofowi Dobrzańskiemu i Mateuszowi Bilińskiemu za ich benedyktyńską cierpliwość w udzielaniu mi mnóstwa webmasterskich wskazówek, Wojciechowi Kurzyjamskiemu za pomoc w skompletowaniu archiwalnych rozkładów jazdy, wszystkim wymienionym z nazwiska w galeriach, którzy zgodzili się na publikacje swoich zdjęć u mnie. Na koniec powinienem wspomnieć o tych wszystkich, którzy z należytym zrozumieniem podchodzili i podchodzą do mojego, ciągle nietypowego, zainteresowania.